Choroszcz.pl
Choroszcz.pl Choroszcz.pl Choroszcz.pl Cyfrowy Urząd Krajowa mapa zagrożeń bezpieczeństwa Fundusze UE Rozlicz PIT w Choroszczy Biuletyn informacji publicznej
Choroszcz.pl

Aktualnie jesteś na: strona główna > artykuły > Nervovoohoży

Nervovoohoży

2009-05-26

Gazeta w Choroszczy

fot. R. JachnikJuż w 1993 r. na łamach „Gazety w Choroszczy” pojawił się pierwszy artykuł o Nervovoohorych. Ogromny staż sprawia, że ten zespół stał się swoistego rodzaju lokalną legendą choroszczańskiego rocka. ...

fot. R. Jachnik

fot. R. Jachnik

Już w 1993 r. na łamach „Gazety w Choroszczy” pojawił się pierwszy artykuł o Nervovoohorych. Ogromny staż sprawia, że ten zespół stał się swoistego rodzaju lokalną legendą choroszczańskiego rocka. Na inspirację Nervovoohorymi powołują się młode choroszczańskie zespoły, które dorastały przy dźwiękach z prób płynących z okien i murów M-GCK.

 

ŻADNYCH FARTUCHÓW…

Jak mówi Adam, pomysł na nazwę zrodził się z chęci promocji miasta, z pewnego poczucia dumy z powodu bycia mieszkańcem Choroszczy. Przewrotny i ironiczny wydźwięk nazwy jest tu ewidentny i faktycznie spełnia funkcję promocyjną, leczącą - przy bliższym zapoznaniu z zespołem i jego twórczością -  z utartych stereotypów na temat Choroszczy. Mówi też o dużym dystansie do tego, co robią członkowie zespołu, o poczuciu humoru, którym próbują zarazić publikę. Adam przytacza znamienitą historię jednego z występów na finale WOŚP w 2005 r., którego odsłon są stałymi bywalcami. Wojciech Koronkiewicz, znany dziennikarz i poszukiwacz rzeczy niecodziennych, dowiedziawszy się o występie “nerwowochorych z Choroszczy”, zapragnął „skręcić” materiał z muzykami, sądząc, że będzie miał do czynienia z amatorskim zespołem pacjentów. Gdy wreszcie do nich dotarł, szczerze się zdziwił, widząc przed sobą grupę zwykłych facetów grających rocka. Żadnych fartuchów, opiekunów, kapci – czyste energetyczne granie. Publiczność przywitała ich owacyjnie, a zespół zalicza koncert do jednego z najlepszych w swojej karierze. Sama nazwa nawiązuje do grup, którymi inspirowali się we wczesnej fazie działalności: gramatyczną przewrotność zawdzięcza VooVoo, zaś ironiczny wydźwięk Odziałowi Zamkniętemu.

HISTORIA

Zaczynali jako zespół coverowy, grający piosenki swoich ulubionych rockowych zespołów z lat ‘80 (Kobranocka, Lech Janerka, Armia). Szybko dojrzeli jednak do tworzenia własnych tekstów i muzyki, wyrażających ich indywidualne poglądy na otaczający ich świat. Na początku lat 90 zespół miał dwóch wokalistów (Piotra Grygucia i Adama Kamieńskiego) piszących teksty, do których muzykę komponował Andrzej Sztabelski. Utwory przekazywały często gorzką refleksję nad kondycją dzisiejszego świata. Ważnym tematem stała się sfera moralności człowieka, jego stosunek do religii. Twórcy przyznają, że chcą, aby ich utwory niosły ze sobą przekaz chrześcijański i pacyfistyczny. Także poezja łączy się ściśle z ideologią grupy. Z inspiracji twórczością ks. Twardowskiego powstał utwór do wiersza “Spoza nas”, który jest w pewnym sensie wyznacznikiem ich filozofii, zarówno w warstwie stylistycznej jak i przekazie.

Od początku swojej działalności zespół lawirował pomiędzy hard rockiem a brzmieniem akustycznym, na które przyszła moda w latach 90. To właśnie koncert akustyczny stał się ich pierwszym lokalnym sukcesem. Zorganizowany w jednej z sal M-GCK, przyciągnął około 100 osób. Pękająca w szwach sala słuchaczy była świadkiem koncertu zespołu, który z powodzeniem miał występować na różnych okolicznościowych imprezach w Choroszczy przez następne szesnaście lat. To był rok 1993. Wtedy też muzycy “określili się” mianem “Nerwowochorych”. Sam zespół na dobre ukształtował się w 1996 r., kiedy to zagrał jedne ze swoich najlepszych i najbardziej pamiętnych koncertów w Dąbrowie Białostockiej i na Rockfeście w Gwincie. 

Na przestrzeni lat następowały długie przerwy w działalności zespołu, a także przetasowania w składzie. Stałymi postaciami przez wszystkie lata działalności pozostali jedynie Adam Kamieński na „wokalu” i Andrzej Sztabelski na gitarze. Do ważnych koncertów w późniejszym okresie działalności grupy zaliczają WOŚP w Białymstoku w roku 2005 oraz Dni Choroszczy w roku 2007. Następnie zespół znowu zawiesza działalność i próbuje reaktywacji w sierpniu 2007. Mijają dwa lata.

REAKTYWACJA

Rok 2009 r. rozpoczynają z górnego „c”. Reaktywują się w styczniu na potrzeby XVII Finału WOŚP w Choroszczy, na którym grają koncert akustyczny. Dalsze próby w M-GCK owocują kolejnym koncertem bez prądu - „Akustyczne Ostatki”, który odbył się 21 lutego w Centrum Kultury. Ożyły wspomnienia sprzed 16 lat, kiedy to - również w Centrum - rozpoczynali rockową egzystencję akustycznym występem. Tak jak i wtedy, i tym razem nie zabrakło wiernych sympatyków. Po raz kolejny zagrali wspólnie z zaproszonymi wokalistkami, które nadały kompozycjom swoistej delikatności. Idąc za ciosem, dostali się na przegląd „Zgrzyty”, gdzie 12 marca wraz z II Strefą reprezentowali Choroszcz w przeglądzie zespołów rockowych. Podczas koncertu „czuło się” rocka, zarówno na scenie, jak i wśród widowni. Zespół dał naprawdę energetyczny występ i rozgrzał publikę zebraną w Gwincie. Do finałów się jednak nie dostał, co nie zmienia faktu, że kolejny udany i owacyjnie przyjęty koncert Nervovoohorych stał się historią.

PLANY

Po obiecującym początku roku apetyty są coraz większe. Zespół zapowiada kolejne koncerty akustyczne (w białostockich pubach i w M-GCK) oraz wejście do studia nagrań jesienią tego roku. W sferze planów jest także pozyskanie managera, który pomógł zespołowi w podejmowaniu dalszych kroków. Już niedługo będziemy mogli posłuchać Nervovohorych na dwóch akustycznych koncertach - w Choroszczy podczas XXVIII Dni Choroszczy oraz na Pikniku w Porosłach.

MOJE MIASTO

 „Tutaj jest moje miasto – tutaj jest mój dom” - słowa piosenki trafnie ilustrują stosunek członków zespołu do rodzimej Choroszczy. Adam twierdzi, że nie zamieniłby tego miejsca na żadne inne. To urokliwe miasto ze swoimi wadami i zaletami staje się krajobrazem dla ich muzycznej przygody. Zarówno twórczość jak i nazwa zespołu są z Choroszczą silnie związane, utwory stają się konstatacją obserwowanej rzeczywistości – tej, w której żyją i którą oddychają. W tym mieście zaczynali i tu są stałymi bywalcami wszystkich okazjonalnych imprez. Właściwie stali się po części ich rockowym obliczem. Jeżeli na Dniach Choroszczy czy też Jarmarku usłyszymy rocka w dobrym klasycyzującym stylu, jest duża szansa, iż płynął on z nerwowochorych gitar.

DOJRZEWANIE

Pasja i dobra zabawa utrzymują ich w dobrej formie i nieprzemijającej przyjemności z grania. Dlatego też ich muzyka ulega metamorfozom. Zespół powoli odchodzi od ciężkiego grania i hard rocka, który był ich dewizą, gdyż pragnie zmieniać język swojej muzycznej wypowiedzi. Kieruje się w stronę spokojniejszego i wyciszonego przekazu, uwypuklającego walory tekstowe. Stąd nowe zamiłowania do akustyków, keyboardów, dęciaków, do reggae i poezji śpiewanej - w miejsce klimatów punkowych. Najlepiej te ewolucje gatunkowe ilustruje utwór “Grzech”, w którym klimat z hardrockowego po chwili zmienia się w punkowy, by następnie popłynąć w stronę wyciszonego reggae. Muzyka „Nervovych” dryfuje niekiedy w stronę rockowej łagodności i kameralności, atrakcyjniejszy staje się przez to przekaz wokalny, czyli sugestywne teksty wyśpiewywane przez mocny wokal Adama i towarzyszące mu w opozycji delikatne głosy kobiece. 

Nowi reaktywowani „Nervovoohoży” to zespół, którego warto posłuchać choćby ze względu na jego nowe muzyczne oblicza i ambicje. Po wielu perturbacjach znowu grają i szukają nowych środków wyrazu dla własnej idei rockowego grania, czerpiąc przy tym wiele przyjemności, i okraszając swoją muzyką lokalne choroszczańskie imprezy. Dla mieszkańców Choroszczy jest to pozycja obowiązkowa - zarówno na plenerowych Dniach Choroszczy, jak i w zaciszu sal zaściełanych akustycznym brzmieniem. 

Rafał Grynasz

Skład:

Adam Kamieński - wokal

Krzysztof Malinowski - gitara

Andrzej Sztabelski - gitara

Piotr Stankiewicz - gitara basowa

Wojciech Grabowski – bębny

Strona www: www.nervovoohozy.prv.pl

Ostatnie koncerty: Zgrzyty 2009 - Białystok

Przyszłe koncerty: 20 czerwca XXVIII DNI CHOROSZCZY

Wiersz z banałem w środku

Spoza nas

nie bój się chodzenia po morzu
nieudanego życia
wszystkiego najlepszego
dokładnej sumy niedokładnych danych
miłości nie dla ciebie
czekania na nikogo

przytul w ten czas nieludzki
swe ucho do poduszki
bo to co nas spotyka
przychodzi spoza nas

 

Jan Twardowski

Zob. galerię zdjęć ze “Zgrzytów 2009″ (koncert odbył się 12 marca 2009 r. w klubie białostockim Gwint):

Fotografie: Rafał Jachnik (www.jachnik.eu)