Wieś Dzikie- dawne uzdrowisko

W XVIII wieku została tu założona duża psiarnia należąca do Branickich, zaś w okresie międzywojennym Dzikie były znane, jako wieś letniskowa i uzdrowiskowa

W XV wieku istniały dwie wsie: Dzikie Stare i Uroczysko Dzikie. Obydwie należały do włości choroskiej rodu Chodkiewiczów. Znajdowały się tutaj młyny wodne oraz przystań przeładunkowa. W XVIII wieku została tu założona duża psiarnia należąca do Branickich, zaś w okresie międzywojennym Dzikie były znane, jako wieś letniskowa i uzdrowiskowa. Cieszyła się szczególną popularnością wśród białostockich Żydów. Znajdowało się tutaj ok. 40 domów letniskowych, dwa pensjonaty, cztery sklepy i przystań kajakowa. W prywatnych domach były liczne pokoje gościnne. W każdy piątek, przed szabasem, odbywał się targ, a w weekendy na trasie Białystok- Dzikie kursowały autobusy. W czasie wojny Niemcy większość domów rozebrali lub spalili.

   

 

Pierwsze wzmianki o tej miejscowości pochodzą z XV wieku, kiedy dobra choroskie, do których należały Dzikie Stare oraz Uroczysko Dzikie, stały się własnością znanego litewskiego rodu Chodkiewiczów. Te dwie osady były oddalone od siebie o niecały kilometr. O „starożytności” tej pierwszej świadczy fakt, że jest założona według wzoru tzw. okolnicy. Natomiast Uroczysko Dzikie ma formę popularnej na Podlasiu ulicówki. W Dzikich, położonych nad rzeką Supraślą, stanęły młyny. Pozostałością po nich są liczne kamienie zalegające dno rzeki, a także ślady sztucznie usypanych kanałów. Tutaj znajdowało się także przejście przez rzekę i port. Rzeka Supraśl była w dawnych czasach ważną arterią komunikacyjną na Podlasiu. W Dzikich znajdowała się przystań przeładunkowa.

W XVIII wieku właścicielem wsi został Stefan Mikołaj Branicki. Po urządzeniu w pobliskiej Choroszczy letniej rezydencji, w Dzikich powstała psiarnia, stąd też Uroczysku Dzikie nadano nową nazwę- Psiarnik. Po śmierci hetmana Branickiego dobra choroskie zachowała jako dożywocie księżna Izabella Branicka. Po jej śmierci Dzikie włączono do dóbr Potockich, którzy wkrótce sprzedali je Tadeuszowi Mostowskiemu. Następnie Choroszcz, wraz ze wsiami Dzikie, Zastawie, Żółtki, Rogowo i inne, nabyła hrabina Honorata de-Moni. W Dzikich powstał duży młyn wodny. Nabrzeżne wały i groble zbudowali jeńcy tureccy „wypożyczeni” przez dowództwo armii carskiej. W II połowie XIX wieku część majątku Dzikie zakupił Ksawery Markowski, w dobie powstania styczniowego dowódca partii powstańczej. Właścicielem reszty majątku w Dzikich stał się Christian A. Moes, posiadacz dużej fabryki włókienniczej w Choroszczy. Także w Dzikich założył fabrykę włókienniczą, jednak o mniejszych gabarytach. W roku 1915, w czasie działań wojennych, została ona spalona. Po wojnie odbudowano jedynie młyn wodny, który służył nie tylko do mielenia zbóż, ale także wytwarzania prądu.

W okresie międzywojennym była to popularna wieś letniskowa i uzdrowiskowa, szczególnie w środowisku białostockiej społeczności żydowskiej. Znajdowało się tutaj ok. 40 domów letniskowych, dwa pensjonaty, cztery sklepy i przystań kajakowa. W prywatnych domach mieściły się liczne pokoje gościnne. W każdy piątek, przed szabasem, odbywał się tutaj targ, a w weekendy na trasie Białystok- Dzikie kursowały autobusy. Śluza wodna przy młynie spiętrzała wodę, tworząc kilkumetrowy wodospad. Okolica słynęła ze specyficznego mikroklimatu. W rzece było ryb pod dostatkiem. Urządzony wodospad dodatkowo wpływał na jakość i wilgotność otaczającego powietrza. W pobliżu śluzy ciągnęły się aleje spacerowe. Plażę także urządzono w okolicy śluzy. Atrakcje widokowe zapewniały doliny rzek Narwi i Supraśli, a miejsce wypoczynku stanowiła piaszczysta, wyżynna plaża porośnięta sosnowym lasem. W czasie wojny Niemcy rozebrali większość domów, inne spalili. Po wojnie krótko istniał we wsi ośrodek wczasowy białostockiej fabryki włókienniczej. Dzikie ostatecznie straciło swe walory wypoczynkowe, gdy ruszyła produkcja w kombinacie Fasty. Rzeka uległa gwałtownemu zanieczyszczeniu, środowisko przyrodnicze zostało poddane degradacji.

Po wojnie młyn i urządzenia towarzyszące przejął Skarb Państwa. Dość szybko wszystko uległo dalszej dewastacji i zniszczeniu.

Powrót na początek strony